OSTATNI KRÓLOWIE
- WOJOWNICY EUROPY

PREMIERA W KAŻDĄ ŚRODĘ OD 15 MARCA O 21:00

RUNY – TAJEMNICZE ZNAKI

Krótka historia

Runy to zagadkowe symbole, które znamy z gier, baśni i książek fantasy, wywodzą się z wczesnego średniowiecza. Pochodzą z zimnej krainy Wikingów. Posługiwano się nimi mniej więcej od II do XIII wieku. Runy wycinano na drewnianych tabliczkach, kijach, drzewach, kamieniach (papier dotarł na północ stosunkowo późno), jak również przedmiotach codziennego użytku i amuletach. Większość nietrwałych nośników uległa zniszczeniu, najwięcej inskrypcji runicznych przetrwało na przedmiotach metalowych i kamieniach. Wedle legend sztukę stawiania runów miał ofiarować ludziom bóg Odyn. Runy to specyficzny alfabet, w którym każda litera ma dodatkowe znaczenie symboliczne. Można nim było napisać poemat, ale też używając liter jak symboli, które odwoływały się do metafizyki, stworzyć magiczne zaklęcie. Moc runów była częścią wierzeń. Runy mogły nas chronić, mogły sprowadzać nieszczęście na wrogów, a także dać pomyślność w walce i miłości.

Aby prawidłowo posługiwać się runami, należało zaznajomić się z pojedynczymi znakami, ich wartością magiczną oraz sposobami barwienia krwią i farbą. Umiejętność właściwego doboru znaków (istotna była ich kolejność, liczba, liczba powtarzających się symboli) wymagała starannego wykształcenia i znacznej wprawy. Dla przykładu, na amulecie z Lindholmu znalezionym w 1840 roku ktoś wyrył runy: „Ja, naczelnik rodu, nazywam się Sawilag, aaaaaaaaRRRnnnxbmuttt świętość”.

Alfabet runiczny (futhark) od III do IX wieku liczył 24 znaki, a jego młodsza odmiana (IX–XIII wiek) 16. Samo słowo „runa” (tajemnica, szept, rada, sekret) przeniknęło do języków europejskich dopiero w XVII wieku. Wcześniej piszący po łacinie uczeni nie traktowali ich na tyle poważnie, żeby zająć się ich zrozumieniem. Były pogańską magią.

Zasady używania alfabetu były odmienne od tych, jakie stosowano w centralnej Europie. Do tego stopnia, że w początkowym okresie używania run napis mógł przebiegać od strony prawej do lewej bądź odwrotnie, a w przypadku inskrypcji wielolinijkowych także na przemian. Czasem dodawano również cały alfabet dla wzmocnienia siły działania magii. Pismo nieznacznie ewoluowało aż do XIV wieku. Znakami runicznymi posługiwali się nawet norwescy wieśniacy, wycinali je w charakterystycznych miejscach swych posiadłości. Zazwyczaj najsprawniej wychodziło to kowalom.

Pochodzenie i znaczenie

Badacze doszli do wniosku, że alfabet runiczny najprawdopodobniej pochodzi z Italii, przy czym podkreśla się wpływy etruskie. Owo pismo miało dotrzeć do Wikingów za pośrednictwem Rzymian, a zwłaszcza przedstawicieli plemion, które wchodziły w skład legionów podczas wyprawy na północ Europy. W trakcie zmagań plemiona germańskie walczyły w sojuszu z Rzymianami, nawiązywano też kontakty polityczne.

Początek zainteresowania znakami runicznymi

Pewnego dnia 1751 roku Vikmand, mieszkaniec miasteczka Flemlose na wyspie Fionii, , poszedł nakopać torfu na opał. Los chciał, że odkrył zdobiony róg i drewnianą tabliczkę. Wiek znalezisk oszacowano na lata 350550, oba artefakty pokryte były runami. Nie wiemy, co się stało z przedmiotami, jednak zachowały się ich rysunki. Podobnych przypadkowych znalezisk było coraz więcej.

W 1859 roku zorganizowano dwie wyprawy badawcze. Poszukiwania kierowane przez E. Engelhardta zaowocowały tysiącami cennych znalezisk z epoki brązu, neolitu i żelaza, na których widniało pismo runiczne. Badania językoznawcze wykazały, że Normanowie do IX wieku posługiwali się wspólnym językiem, co ułatwiło dalsze analizy.

Pismem runicznym interesowano się już wcześniej. W XVI wieku Wazowie – królowie Szwecji – chętnie wspomagali wszelkie wysiłki podnoszące prestiż, wzmagające dumę, ukazujące chwalebne podwaliny ich ówczesnej potęgi. W latach 15541555 ukazały się reprodukcje inskrypcji pieczołowicie odzwierciedlonych przez biskupa Johannesa Magnusa (14881544) oraz jego brata Olausa Magnusa (14901557). Nauczyciel Johannes Bureus, (15681652) zdołał nawet nauczyć się zapomnianej sztuki odczytywania run, a w 1599 roku wydał podręcznik „Zakres nauki o runach”. Opracował również runiczny elementarz wraz z wyborem tekstów źródłowych.

Zabytki

Największy znany skandynawski kamień z inskrypcjami runicznymi pochodzi z Rök. W 1862 roku tamtejszy proboszcz polecił wmurować go w ścianę kościoła. Naturalnie pomnik wyciągnięto i zapewniono mu lepsze miejsce. Granitowy głaz o wymiarach 3,82 × 1,38 × 0,43 metra pokrywa 725 run. Rytownik z jakiegoś powodu obawiał się stawiać takie same runy obok siebie, nie wiadomo było również, gdzie zaczyna się i kończy napis. Po rozszyfrowaniu okazało się, że środkowa – najciekawsza część – opiewa fantastyczne losy Teodoryka Wielkiego (450526), króla Ostrogotów.

Większość przedmiotów z inskrypcjami runicznymi zawiera jednak krótkie przekazy w rodzaju: „Sławny mieczu, nie oszczędzaj [przeciwnika]” (Torsbjerg w Danii) albo „zaczarowana” – na grocie dzidy z grobowca w Vaerlose. „Tu spoczywa Swabahari z otwartymi, głębokimi ranami. Runy pomalował Stainawari” – na kamieniu nagrobnym z Tune. „Nowym chłopom i nowym włodarzom dał Haduwulf dobry rok” – kamień runiczny z Istaby. Zdarzały się też i zaklęcia, jak na czterometrowym słupie kamiennym z Bjórketorp: „Ukryłem tutaj cały szereg czarodziejskich run. Na polu podstępnie zamordowany zginie każdy, kto zniszczy ten pomnik”.

nc+ Kanał 172